Miło mi, że zaglądacie
poniedziałek, 12 września 2016
niedziela, 11 września 2016
Różne...
tematy dzisiaj u mnie:)
Anusia nasza kochana, z Życie nitką malowane na moją prośbę zrobiła dla mnie (właściwie to dla Młodej Pary) karteczki na ślub. Bardzo mi się podobały, śliczne, eleganckie, po prostu przepiękne!!!
Kartki zrobiły furorę!!!
Nikt z gości weselnych ani Państwo Młodzi nigdy jeszcze takich cudeniek nie widzieli! Aniu, jeszcze raz bardzo Ci dziękuję:) za wszystko:) jesteś bardzo dobrym Człowiekiem i miło mi niezmiernie, że mogłam Cię poznać...chociaż tylko (na razie) wirtualnie:)
A teraz pokaże Wam te kartki...
pierwsza od mamy panny młodej
druga od nas...ode mnie i od mojego mężusia
Prawda, że PIĘKNE? Zajrzyjcie do Aniu, tam całe mnóstwo takich cudeniek!!!
Przechodzę teraz do drugiego tematu:)
Na blogu moje dłubaninki u Joli, podpatrzyłam serwetkę i schemat do niej i postanowiłam, że ją zrobię! Nie wiem czy pamiętacie, ale ja zawsze robiłam serwetki wzorem zaczerpniętym z...mojej głowy...nie umiałam czytać schematów i robić według nich...tak było do teraz, zaparłam się i tak oto powstała moja pierwsza serwetka według schematu...troszkę zmieniłam górę...
i jak? może być?
trzeci temat to...woreczek na lawendę...najzabawniejsze w tym to, że nie mam ani grama lawendy i woreczek pozostanie pusty...może wsadzę ususzone płatki róż:) trochę będzie pachniało:)
bukiecik, taki może już trochę jesienny, wykorzystałam czajnik jako wazon:)
A na koniec, na poprawę humoru hi hi hi, piegowaty rudzielec z wybałuszonymi oczkami życzy Wam wspaniałego tygodnia, żeby uśmiech nie schodził z Waszych pyszczków:)))
paaaaaaaa:)
sobota, 10 września 2016
piątek, 9 września 2016
czwartek, 25 sierpnia 2016
Pomalowane...
pościerane, naklejony fragment serwetki, popryskane pędzelkiem z farbą (sposób znany z prac ręcznych ze szkoły podstawowej, polakierowane i obfotografowane:) a efekt tego wszystkiego taki oto:) jak widzicie...
w sztucznym świetle...z lampą błyskową
i w słonku...różne wersje:)
Pozdrowienia słoneczne zostawiam:)
środa, 24 sierpnia 2016
Warto pomagać!!!
Nasza blogowa Koleżanka Jagna., znalazła się w trudnej sytuacji...mam nadzieję, że może liczyć na Nasze dobre serduszka :)Leczenie Piotrusia
bo przecież je mamy:) uczestnicząc w podobnych innych akcjach blogowych:)
bo przecież je mamy:) uczestnicząc w podobnych innych akcjach blogowych:)
Ciepełka w sercach Wam życzę:)
poniedziałek, 22 sierpnia 2016
Trzy...
wielkości worko-plecaczków:)
Uszyłam je z zasłon, które kiedyś, bardzo dawno temu kupiłam w ciuchlandzie
Materiał już właściwie się skończył, no może jeszcze starczy na coś małego ...a ja z moją super pamięcią:))) zapomniałam co z niego poszyłam...!!!
ten największy i chyba najfajniejszy, taki poręczny:) sporo zakupów się zmieści:) a jak posłuży jako worek do szkoły to ze trzy pary trzewików:) się zmieści:)
dwa pierwsze worki mają naszyte kieszenie
dwa pierwsze worki mają naszyte kieszenie
ten trochę mniejszy, ale też pakowny
najmniejszy, może dla dziecka do przedszkola albo na wycieczkę...
i wszystkie razem, cała kolekcja
ciekawa jestem czy zgadniecie co to jest...:)
Pozdrawiam:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
