Miło mi, że zaglądacie

niedziela, 10 września 2017

Czapusie


zbliża się...wielkimi krokami...i jesień i zima:) powstają więc czapeczki na małe główki...później zrobię może też na większe...zobaczymy:)

czapeczki mają do kompletu trójkątne szaliczki

czapka-truskawka-wspomnienie lata:)



Bardzo Wam dziękuję, że zaglądacie do mnie i zostawiacie parę miłych słów:)  dla mnie to bardzo miłe i ważne...
Sympatycznej i słonecznej niedzieli Wam życzę:)

poniedziałek, 4 września 2017

Witam:)

pokażę Wam moje skarby...zaległe skarby:)

Baletnica...wychudzona:)




i baletnica..."wychudzona inaczej":):):)
  
myszka szara...przeurocza:)
hafcik wykorzystam na...naszyję go na okładkę zeszytu...


Spokojnego i udanego tygodnia Wam życzę:):):)

pa pa:)
 może już teraz będę częściej w blogowym świecie...pożyjemy zobaczymy:)

poniedziałek, 31 lipca 2017

Owoce...warzywa...kwiaty...?


z uprawy - "wyhodowane":)  na szydełku


gruszki

bakłażan

jabłka

 rzodkiewki


marchewki
por


czosnek

 cytryna

burak

śliwka?

 czereśnie

 i wszystkie "wytworki" razem:)

 
Pozdrawiam:)
Miłego tygodnia Wam życzę:):):)

niedziela, 9 lipca 2017

:(:(:(:(:(:(:(:(:(

Gdzie jest mój przedwczorajszy post...?

gdzie są moje posty z lat:

2014

2013

2012

nawet nie zauważyłam od kiedy ich nie ma
:(:(:(:(:(:(:(

Pozdrawiam:):):)

wtorek, 28 marca 2017

Starczyłoby...

na trzy albo cztery posty...tych moich "arcydzieł":)...ale ja umieszczę je wszystkie w jednym, nie wiem kiedy teraz tu zajrzę...
zacznę od jajcorków, które powstały już jakiś czas temu:)lubię takie delikatne hafciki...




 później zrobiłam wianuszek, taki cukierkowy, ale do dziewczęcego pokoiku bardzo pasuje



króliczko-jajcorki, już kiedyś takie robiłam, parę lat temu...



do kompletu powstał mały króliczek...leniuszek:)




 nastąpiła przerwa w szydełkowaniu
i "zmalowałam" taką oto skrzyneczkę


w tej samej tonacji zrobiłam jajcorki, sznurkowo-gazetowo-jutowe:)




i powróciłam do szydełka...od soboty wzięłam się za takie oto misie:)



teraz "gonię" z tajnym projektem, o nim w najbliższym czasie:)
Dziękuję Wam bardzo, że do mnie zaglądacie:)
Pozdrawiam, ciepełka Wam życzę:)
Pa pa:)

środa, 15 marca 2017

Żółty...

 kolor żółty w moim dzisiejszym poście.. wiedzie prym:) a wszystko za sprawą żółtych kurczaków i kaczuszek...:). jak byłam mała to takie żółte kaczuszki (gumowe) były modne i każde dziecko (prawie każde) miało je...dobrze pływały w wannie:)))




a tu już kurczaki...w kapelusikach...może to rodzinka...

 i całe towarzystwo...razem:)

jestem Wam winna pewne wyjaśnienie...otóż Beza niestety nie jest moim psiakiem ( a szkoda, ja ją tylko gościłam przez pewien czas) właścicielkami Bezy są te trzy siostrzyczki, które Wam pokazywałam we wcześniejszym poście.
Tu jedna z nich, odpoczywają sobie obie dziewczynki:) w jednym posłanku:)

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze i za to, że zaglądacie do mnie:) miło mi bardzo:)
Dobrej nocki Wam życzę i miłego kolejnego dnia:)i słonka, na niebie i w sercu:)
pa pa:)