Miło mi, że zaglądacie

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szycie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szycie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 4 marca 2017

iii...

kolej na "szyjątka" :) trochę poszyłam różnych rzeczy:) i związanych z nadchodzącymi świętami i trochę duperelków, no i oczywiście torby...lubię je szyć!






spódniczka i torebka dla ośmioletniej damy:)
 



 W styczniu dołączyła do naszej rodziny mała istotka:))) o imieniu Celinka:)))


Celinka ma dwie starsze siostry:))), które baaaaardzo ja kochają:)))
Cała trójka razem:)))

Dzięki, że zaglądacie do mnie:)))
Miłej niedzieli Wam życzę, pa:)))

wtorek, 27 września 2016

I następne...

szyjątka:) z małym wyjątkiem...
a są nim maleńkie trampeczki:)

dla chłopczyka, przywitamy go w grudniu:)


i dla dziewczynki-Elizy, która przyszła na świat 2 tygodnie temu


przechodzę teraz do szyjątek...poszewka na jaśka:)


trochę się marszczy...ale to nic:) jak na pierwszą uszytą tą metodą (window catedral- na yt znaleziony tutek, niejeden zresztą) to i tak uważam, że wyszła mi fajnie:)

 a tył taki

kocyk-kołderkę uszyłam dla wnuczka Ani  nawanna z http://zycienitkmalowane.blogspot.com/2016/09/rozniste-roznosci.html w dowód wielkiej wdzięczności za dobre serduszko Ani:)

i na koniec jeszcze jedno szyjatko:) worek-plecak z imitacji skóry:) już chyba nic nie uszyję z tego materiału, nie na moje nerwy! Szyło się okropnie, materiał prawie stał w miejscu, nie chciał się przesuwać, musiałam go popychać:)))

 dziękując za komentarze i życząc Wam wspaniałych chwil:) odfruwam, pa:)
 :):):)

poniedziałek, 26 września 2016

Miał...

być prezent...wyszła wymianka:)
Karolinka napisała do mnie maila (nie posiada bloga) :) z zapytaniem czy nie uszyłabym dwóch wsadów do kosza wiklinowego...podjęłam się uszycia:) Ona ryzykowała i ja też...nie widziałam tego kosza, Karolina podała mi  tylko wymiary...bałam się, że sobie nie poradzę...
oto szyjątko-wsad:)



a to zdjęcia od Karoliny, w miejscu docelowym:) nawet fajnie to wygląda...


 Karolina ma 3 letnia córcię, Maję:) dla Majki uszyłam worek-plecaczek i serduszko




w podzięce dziewczyny obdarowały mnie takimi cudeńkami!
 Maja postanowiła własnoręcznie zrobić dla mnie prezent:) To jest malunek od Maii! Maja, mała artystka ozdobiła dla mnie tacę!
 
 malunek jest super!!! Maju bardzo Ci dziękuję:)
Jeszcze chyba nigdy nie dostałam tak szczerego i wdzięcznego prezentu:) Trzylatki górą!!!
 i od spodu tacy również jest malunek (farbami) i moje imię:) Brawo Majeczko!!!

a tak prezentuje się całość! kordonki, herbatka i słodkości:)
 

Dziękuję Wam bardzo, bardzo, bardzo:)

niedziela, 11 września 2016

Różne...

 tematy dzisiaj u mnie:)
Anusia nasza kochana, z Życie nitką malowane na moją prośbę zrobiła dla mnie (właściwie to dla Młodej Pary) karteczki na ślub. Bardzo mi się podobały, śliczne, eleganckie, po prostu przepiękne!!!
Kartki zrobiły furorę!!!
Nikt z gości weselnych ani Państwo Młodzi nigdy jeszcze takich cudeniek nie widzieli! Aniu, jeszcze raz bardzo Ci dziękuję:) za wszystko:) jesteś bardzo dobrym Człowiekiem i miło mi niezmiernie, że mogłam Cię poznać...chociaż tylko (na razie) wirtualnie:)
A teraz pokaże Wam te kartki...
pierwsza od mamy panny młodej



druga od nas...ode mnie i od mojego mężusia

 Prawda, że PIĘKNE? Zajrzyjcie do Aniu, tam całe mnóstwo takich cudeniek!!!

Przechodzę teraz do drugiego tematu:)
Na blogu moje dłubaninki u Joli, podpatrzyłam serwetkę i schemat do niej i postanowiłam, że ją zrobię! Nie wiem czy pamiętacie, ale ja zawsze robiłam serwetki wzorem zaczerpniętym z...mojej głowy...nie umiałam czytać schematów i robić według nich...tak było do teraz, zaparłam się i tak oto powstała moja pierwsza serwetka według schematu...troszkę zmieniłam górę...
  

i jak? może być?

trzeci temat to...woreczek na lawendę...najzabawniejsze w tym to, że nie mam ani grama lawendy i woreczek pozostanie pusty...może wsadzę ususzone płatki róż:) trochę będzie pachniało:)




bukiecik, taki może już trochę jesienny, wykorzystałam czajnik jako wazon:)
  

A na koniec, na poprawę humoru hi hi hi, piegowaty rudzielec z wybałuszonymi oczkami życzy Wam wspaniałego tygodnia, żeby uśmiech nie schodził z Waszych pyszczków:)))

paaaaaaaa:)

sobota, 10 września 2016

Szycie:)

Materiał, zasłona...z ciuchlandu:) z odzysku...wyprany, wyprasowany...powstały takie szyjątka:)
 dwie poszewki 



i torba-worek XXL

ściągana sznurkiem
z paskiem, którego jakoś nie widać na tych zdjęciach:)

Do następnego wpisu:)

Miłej soboty Wam życzę:)