Miło mi, że zaglądacie

sobota, 12 marca 2016

Wypchane...

warkocze-wianki:)
moje szyjątka...
wpadłam w etap szycia, parę kolejnych postów będzie pewnie o szyciu :):):)





to miały być królisie...ale chyba bliżej im do myszek:)

 jakiś czas temu wyhaftowałam i uszyłam taki woreczek, taki wzorek gdzieś tam już kiedyś haftowałam...:) nie pamiętam na czym...:)


kiedyś, dwa lata temu, uszyłam takie i te chyba bardziej przypominały królisie:) 


 moje ptaszynki... dokarmiane na parapecie, w skrzynce...przez całą zimę...gościłam i nadal goszczę jeszcze sikorki, dzięcioła i wiewiórkę:)

Dziękuję za wszystkie komentarze, życzę Wam szczęśliwych chwil:)
Pa, do następnego wpisu:)

7 komentarzy:

  1. Wianuszki i króliczki wyszły świetnie. Lubię takie prace.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zajączki czyt myszki wszystko jedno i tak sympatycznie się prezentują. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystkie piękne, ale fiolecik najcudniejszy!

    OdpowiedzUsuń
  4. Same cudeńka, wianki genialne

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękne wianki :-) Bardzo mi się podoba ją :-)
    Królisie wspaniałe :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Takie wianki podobają mi się bardzo bardzo!!!Może kiedyś się skuszę na uszycie takiego:) Króliczki to już wyższa szkoła:) Fajne są!!

    OdpowiedzUsuń
  7. super te wianuszki muszę sobie taki zrobić:)

    OdpowiedzUsuń