Miło mi, że zaglądacie

piątek, 28 sierpnia 2015

We wcześniejszych...

postach pisałam, że uczę się wrabiać wzory szydełkiem...
dłubałam, dłubałam i wydłubałam...sakwę-torbę:)
jest spora, wys.około 40 cm
wzorek wymyślony przeze mnie 

to spód, jest owalny




myślę, że nawet fajnie wyszła:)

https://www.youtube.com/watch?v=o1q_7m2nltQ

Pozdrawiam,pa:) 

czwartek, 27 sierpnia 2015

Teraz...

dla odmiany "arcydzieło" wykonane na drutach

wnętrze robótki :)

tak prezentuje się lewa strona robótki 

a tak wygląda całość...czapa z wrabianymi wzorami, dwa kolory...czarny i turkusowy


wzoru, schematu nie miałam...robiłam na podstawie tego zdjęcia...zdjęcie pochodzi z jakiejś norweskiej gazetki...


Dziękuję i do następnego razu, pa:)


czwartek, 13 sierpnia 2015

cha:) cha:) cha:)

to znowu ja:)
dalej rozszyfrowuję technikę wrabiania...szydełkiem:)
już trochę lepiej mi to wychodzi...ale to jeszcze nie to...

taka sobie serwetka...albo może łapka-chwytak do kuchni...

pokażę Wam jeszcze komplety sówek...powstały z włóczkowych resztek
największa ma ok. 8cm, a najmniejsza ok 3cm 


i wszystkie razem


dziękuję za poświęcony czas i do następnego razu, pa:)

środa, 12 sierpnia 2015

...

lalunia- Tolunia
zaakceptowana przez małą właścicielkę...
i to mnie cieszy:)



uczę się wrabiać wzory... w pracach robionych szydełkiem, sama coś tam próbuję, kombinuję i ...chyba jakoś mi wychodzi...:)




i to by było na tyle...

 bardzo dziękuję, że zajrzałyście do mnie:)


Dobranoc:)

poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Przykleiło się...

i nie chce się odkleić...a co? szydełko:-)
następna lalunia
pomarańczowy rudzielec:)))




 i następna żyrafa, lubię je robić:) 




dziękuję:)

Pozdrawiam i życzę Wam udanego tygodnia:)

sobota, 1 sierpnia 2015

ROCZNICA


POWSTANIA WARSZAWSKIEGO




...

czwartek, 30 lipca 2015

Dobry wieczór:)

dzisiaj trochę szyciowo...
miska, pojemnik... uszyłam ją z bawełny, przyozdobiłam kwiatuchem  połączonym z koronką...
trochę się natrudziłam w tracie szycia:((( ale to co mi wyszło nawet mi się podoba:) 


w dno miski wszyty jest okrągły kawałek kartonu...mogłam wszyć coś innego, np plastik...bo jak ja to upiorę...? Niestety...o tym pomyślałam dopiero!!! na etapie przyczepiania kwiatka...:))) 
następne będą już "porządnie" uszyte...
pomysł nie mój, kiedyś bratanica przywiozła mi coś podobnego z zagranicy. 


 ...i trochę szydełkowo...
następna lalunia:) stwierdzam, że w ogóle  nie mogę poradzić sobie z mordkami...potwornie mi wychodzą...zero wdzięku...ale popracuję i nad tym...






pozdrawiam serdecznie :)